Z dniem dzisiejszym dobiegła końca współpraca naszego klubu ze szkoleniowcem Leszkiem Kraczkiewiczem. Nasz dotychczasowy trener w porozumieniu z zarządem klubu postanowił zrezygnować z zajmowanego stanowiska. Dziś po raz ostatni spotkał się z zawodnikami, aby pożegnać się z nimi.

Trener Kraczkiewicz objął posadę trenera w naszym klubie 14 stycznia 2010 roku. Było to przed rozpoczęciem rundy wiosennej w IV lidze małopolskiej. W silnej stawce drużyn nie udało nam się obronić czwartoligowego bytu zajmując 14 lokatę w tabeli. Pobyt w V lidze trwał tylko sezon, gdyż wspaniała postawa podopiecznych naszego trenera szybko pozwoliła powrócić na czwartoligowe salony. Pewnie zdobyliśmy pierwszą lokatę zostawiając daleko w tyle pozostałe zespoły. Sezon 2011/2012 to boje we wschodniej grupie IV ligi małopolskiej. Jak się okazało do końca rozgrywek toczyliśmy zacięty bój z BKS Bochnia o historyczny awans do III ligi. Walkę tą przegraliśmy na finiszu zajmując ostatecznie drugą lokatę.
W tym sezonie cele są podobne jak zeszłoroczne osiągnięcie jednak start w tegoroczne rozgrywki nie udał się naszym zawodnikom i trenerowi. Po kilku słabszych spotkaniach szkoleniowiec Tuchovii postanowił zrezygnować z dalszego prowadzenia zespołu i przekazać pałeczkę komuś innemu.

Trener Leszek Kraczkiewicz pracował w naszym klubie 977 dni. W tym okresie poprowadził zespół w 84 oficjalnych spotkaniach ligowych i pucharowych. Pod jego wodzą zawodnicy Tuchovii wygrali 48 spotkań, 16 zremisowali, a 20 spotkań zakończyło się przegraną. Bilans bramkowy wyniósł: 182 strzelone do 86 straconych.

Jak widać są to fantastyczne wyniki, a praca trenera w tuchowskim klubie na pewno nie poszła na marne. W imieniu prezesa, zarządu klubu, kierownika drużyny, zawodników, działaczy, sponsorów, a także kibiców chcemy podziękować za tak owocną i długą pracę w naszym klubie. Życzymy dalszych sportowych sukcesów i serdecznie zapraszamy do odwiedzania naszego klubu w wolnych chwilach. Być może nasze ścieżki kiedyś jeszcze się zejdą!

Posted in Seniorzy

Leave a Comment:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • zzz

    IV LIGA PIŁKARSKA. Po 977 dniach z Tuchovią rozstał się trener Leszek Kraczkiewicz. – Nie wycisnę więcej z drużyny – mówi były już szkoleniowiec.

    Kraczkiewicz w Tuchovii pracował od 14 stycznia 2010. Wówczas nie utrzymał jej w czwartej lidze. W kolejnym sezonie była klasą dla siebie. W świetnym stylu wygrała piątą ligę i zameldowała się w czwartej. Poprzedni sezon miała niezwykle udany. Zajęła drugie miejsce, co jest najlepszym rezultatem w historii klubu.

    Obecne rozgrywki nie były dla niej złe. Tuchovia zajmuje ósme miejsce. Zanotowała wprawdzie trzy mecze bez wygranej i strzelonej bramki, ale nikt nie winił za to Kraczkiewicza. Ten jednak postanowił odejść. – Stwierdziłem, że właśnie w tym momencie jest najlepszy moment, żeby ktoś inny wszedł do szatni. Świeża krew jest potrzeba chłopakom. Nie byłem w stanie nic więcej z nich wycisnąć. Chciałbym zaznaczyć, że działacze z Tuchowa bardzo elegancko się zachowali. Nie chcieli się zgodzić na moje odejście. Po dłuższej rozmowie przystali na moje argumenty i odejście. Wszystkim, z którymi pracowałem w Tuchowie, chciałbym bardzo serdecznie podziękować – mówi były już szkoleniowiec.

    Tuchovia pod wodzą Kraczkiewicza rozegrała 84 mecze. Wygrała 48, 16 zremisowała, w 20 przegrywała. W tym czasie strzeliła 182 bramki, tracąc 86. Działacze Tuchovii już przystąpili do poszukiwań następcy Kraczkiewicza.

    Najprawdopodobniej poznamy go w przyszłym tygodniu. Obecnie zajęcia z zespołem prowadzi doświedczony obrońca Krzysztof Różycki, który wspólnie z Łukaszem Gierałtem mają ustalić skład na najbliższy mecz z Skalnikiem Kamionka Wielka.

    Odpowiedz