Tak naprawdę ciężko stwierdzić co chcieli udowodnić działacze z Barcic całemu światu. Podczas, gdy w całym kraju, aż razi od bieli na zewnątrz i co chwila kolejne spotkania ligowe są odwoływane i to nawet te w pierwszej lidze; Barciczanka chce grać. Chciała grać tak bardzo, że pomimo odwołania całej kolejki przez TOZPN wysłała pisemne zapewnienie o tym, że boisko jest zdatne do gry. Nie wiem jak jest w Barcicach z dostępem do internetu, ale na pewno nie jest to wieś odcięta od świata – ba, jest bardzo urokliwa i polecam odwiedzić, bo w lecie słońca jest tam dostatek. Wystarczyło, aby działacze zerknęli na mapy pogodowe (polecam meteo.pl) i zobaczyli, że przed weekendem spadnie trochę białego puchu, a następnie chwyci spory mróz nawet poniżej 10 stopni. Wiem, że w rejonie Barcic występuje lokalna odmiana halnego zwana wiatrem ryterskim, który powoduje okresowe ocieplenia w zimie, ale chyba nie jest w stanie nawet ten wiatr pomóc, gdy w całym kraju pogoda pod psem. Dobrze, że ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i dziś to spotkanie odwołał w trosce o zdrowie zawodników i nie narażanie drużyny z Woli Rzędzińskiej na niepotrzebne koszty.
P.S. Wiem, że drużyna z Barcic ma ambitne plany awansu do III ligi, w tym sezonie raczej się to nie uda, ale w kolejnym wszystko jest możliwe. Jeśli z takim uporem będą walczyć w lidze jak o rozegranie meczu z Wolanią to awans jest pewny!
P.S. 2. Przepraszam działaczy z Barcic za sarkastyczny ton, ale ta zima wpływa już na wszystkich także i na mnie;-)
A zobaczysz Gregor że się Im uda ,zakładam się o „połówkę” że awansują razem z Poroninem do III ligi. Barcice to czarny koń tej wiosny a ten młodzieżowiec Maj po rundzie wiosennej trafi do Lecha Poznań lub Legii.
Odpowiedz
no ciekawy sarkastyczny news, no i zaklad 😛
Odpowiedz
Zakład przyjęty:-)
Odpowiedz