Oto pomeczowe podsumowanie kierownika Tuchovii z lekką nutką humoru pod tytułem „Szczęśliwa trzynastka”: Trzynastu – tylu zawodników wpisanych było w protokół meczowy. Z powodu kontuzji i innych przyczyn zabrakło wielu zawodników. W protokole meczowym w naszej drużynie było wpisanych 6 zawodników młodzieżowych, z czego 4 wystąpiło w pierwszym składzie i prezentowali się całkiem dobrze. Być może na papierze byliśmy skazani na pożarcie pod Tatrami, ale nasi zawodnicy pokazali jak wygląda góralski charakter samym Góralom z Białki Tatrzańskiej. Mecz zaczął się nieciekawie białczanie rzucili się na nas jak wściekłe psy chcąc nas żywcem rozszarpać i zdobyli szybko kuriozalną bramkę. Tuchovia jednak natychmiast przeszła do kontrofensywy i zaczęła dominować nad rywalem i zdobywać bramki. Spokojnie, konsekwentnie i do celu, jakim były 3 punkty. „Nie przyjechaliśmy tu na wycieczkę” słychać było w szatni i faktycznie, choć widoki były piękne skupiliśmy się na grze. Nie będę tutaj nikogo indywidualnie chwalił, bo cała drużyna spisała się na medal. Fajny prezent przekonującym zwycięstwem sprawili zawodnicy Sławkowi Stecowi, który kilka dni wcześniej obchodził okrągłe urodziny. Bardzo miło, w wesołej atmosferze, (tu nie zdradzę szczegółów bo musiał bym napisać 17 stron A4 ) wracało się z meczu i droga szybko uciekała. Fajnie się słuchało gratulacji przez telefon od nieobecnych, a żywo zainteresowanych kolegów z drużyny, prezesa Kwieka, kibiców – niektórych niedowierzających. I ja też tam byłem miód i wino piłem 😉 Dobry mecz za nami wiadome, ale nie ma co popadać w huraoptymizm, bo czekają nas w najbliższym czasie kolejne ciężkie sprawdziany na których trzeba się koncentrować.
Najnowsze komentarze