nowajastrzabkaTUCHOVIA Tuchów – LKS Nowa Jastrząbka 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Różycki 33 (s), 0:2 Chrobak 80.
Żółte kartki: Kafel, Różycki – Gucwa, Krużel.
Sędziował: Waldemar Pyznar (Gorlice).
Widzów: 150.
TUCHOVIA: Żydowski – Stańczyk, Różycki, Sobyra, Dawid Sikorski (46 Jamka) – Dziża (46 Kędzior), Kafel, Bobak, Sz.Bielak (66 Hudyka) – D. Bielak, Stachoń.

NOWA JASTRZĄBKA: Kasprzyk – Janus, Baruch, Kozioł (77 Daniel Sikorski), Flasiński – Szatko, Gucwa, Krauze (70 Krużel), Kawa (66 Minorczyk) – Chrobak, Barszcz (61 Ciężadło).

Trzeci mecz bez strzelonej bramki, kończy się trzecią porażką z rzędu. Nie tak kibicie wyobrażali sobie to spotkanie. Jakiś zły duch wisi nad nami, który blokuje piłce drogę do bramki naszych rywali. Przez naszą nieskuteczność co rusz kolejny golkiper przeciwników wyrasta na MVP spotkania.

Tak naprawdę w 4 minucie meczu mogło być 2:0 dla nas i rywal nie zrobiłby już z tym nic. Niestety dwukrotnie okazji „sam na sam” z Kasprzykiem nie wykorzystał Stachoń, który wyprzedzał obrońców jak chciał. W 12 minucie swoją szansę miał Szatko nie wykorzystał on jednak nieporozumienia Sikorskiego z Żydowskim i trafił piłką w słupek, a ta następnie wpadła w ręce naszego bramkarza. Po kwadransie gry mamy rzut rożny do piłki na 5 metrze doszedł Sobyra, a jego uderzenie głową, Kasprzyk odbija na kolejny róg. Po nim ponownie do piłki doszedł Tomek Sobyra i tym razem minimalnie przestrzelił. W 29 minucie uderzenie D. Bielaka z dystansu odbija do boku golkiper przyjezdnych. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i w 33 min Nowa Jastrząbka zdobywa bramkę z niczego. Dośrodkowanie z rzutu wolnego w polu karnym nieszczęśliwie przedłuża Różycki i piłka ląduje w samym okienku. Do przerwy nie dzieje się już nic ciekawego.

Druga część spotkania zaczyna się dobrze dla nas. W 47 min powinno być po jeden. W zamieszaniu w polu karnym Szczepan Bielak z 6 metrów uderzył prosto w spadającego na ziemie Kasprzyka. To była fatalna pomyłka. W 50 minucie Szatko po kontrataku uderza obok bramki. Z każdą minutą w naszym zespole narasta nerwowość. Mnożą się niecelne podania, a goście cofają się do obrony i próbują kontrować coraz bardziej odkryty nasz zespół. Na nic się zdaję to, że zamykamy rywali na ich połowie. Nie potrafimy zapanować nad chaosem, który momentami panuje na boisku. Ciężko jest się nam przedostać pod pole karne przeciwnika, a więc próbujemy strzałów z dystansu. Próby Różyckiego i D. Bielaka ładnymi paradami na rzut rożny odbija Kasprzyk. Jeszcze w 77 min swoją szansę miał Hudyka, ale jego uderzenie z lewej nogi było za słabe, aby zaskoczyć bramkarza gości. Trzy minuty później rywale ustalają wynik spotkania. Prawą stroną popędził Sikorski, który idealnie dośrodkował na głowę Chrobaka i 8 metrów wpakował piłkę do siatki. W końcówce kolejne nasze chaotyczne próby na nic się zdały.

Podziękowania należą się „Młodej Husarii”, która dopingowała przez całe spotkanie i należy mieć nadzieję, że będą z naszą drużyną na dobre i złe. Wszystkim krytykom, którzy zarzucają zawodnikom brak zaangażowania w tym spotkaniu proponuje założyć korki, zrobić sobie zdjęcie i przyjść na trening. Następnie kierownik zgłosi Was do rozgrywek i wtedy możecie pokazać pełnie zaangażowania…

Posted in Seniorzy

Leave a Comment:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *