W swoim trzecim spotkaniu w ramach II ligi trampkarzy młodszych nasi zawodnicy rozgromili Tarnowiec. Było to zarazem pierwsze zwycięstwo Tuchovii w rozgrywkach.
TUCHOVIA Tuchów – TARNOWIEC 6:0
Bramki: Wantuch cztery, Szczepański, Mikos.
Za nami IX kolejka IV ligi małopolskiej (Tarnów/Nowy Sącz). Długo przyszło nam czekać na wygraną w końcu po 6 spotkaniach bez wygranej zdobywamy pewnie trzy punkty z meczu z Sokołem. Cieszy też to, że po raz pierwszy w tej rundzie zagraliśmy na „zero z tyłu”. Pojedynkiem z Sokołem zainaugurowaliśmy miesięczną batalię z beniaminkami IV ligi. Teraz na naszej drodze staną kolejno: Glinik, Polan i Turbacz. Marzeniem byłoby zdobycie w tej rywalizacji kompletu punktów, ale jak pójdzie to zobaczymy wkrótce. Po mimo wczorajszej wygranej trzeba nadal ostro zapieprzać na boisku, aby odrabiać straty poniesione na początku sezonu, gdyż rywale z dołu tabeli też zanotowali wygrane. W Gorlicach zawsze trudno Tuchovii się gra. Pora przełamać tą niemoc.
W pozostałych pojedynkach zanotowano sporo niespodzianek. Pierwsza z nich to porażka lidera w Zakopanem. Tym samym w lidze nie ma już drużyny bez porażki, a dzięki wygranej zakopiańczycy wskoczyli na drugie miejsce w tabeli. Dotychczasowy wicelider z Żabna wysoko przegrał w Białce Tatrzańskiej. Dla Watry była to druga wygrana z rzędu. Niespodzianka także w Kamionce, gdzie Skalnik przegrał z Glinikiem. Do niespodzianki doszło też w Nowym Sączu. Wzmocniona rezerwa Sandecji zawodnikami z pierwszej drużyny skromnie pokonała Lubań. Do pogromu doszło w Rylowej, gdzie miejscowi rozbili w pył ekipę z Nowej Jastrząbki. Bez sensacji natomiast w Mszanie Dolnej, gdzie kolejnej ósmej już z rzędu porażki doznał Turbacz ulegając Barciczance. Pierwszą wygraną na własnym boisku po wcześniejszych trzech remisach zanotował KS Tymbark wygrywając z Jadowniczanką.
Po dziewięciu kolejkach na czele tabeli Wolania (19 pkt). Drugie miejsce dla KS Zakopane (17pkt), trzeci jest Polan Żabno (17pkt). Tuchovia zajmuje nadal 14 spadkową lokatę z liczbą 7 punktów. Za nami Sandecja II (6 pkt) i Turbacz (0 pkt).
W 9 kolejce spotkań padło 28 bramek (średnio 3,50 bramki na mecz). Gospodarze wygrali 6 spotkań, a 2 razy wygrali goście.
Wyniki 9 kolejki:
KS Zakopane – Wolania Wola Rzędzińska 2:1
Skalnik Kamionka Wielka – Glinik Gorlice 1:2
Watra Białka Tatrzańska – MLKS Polan Żabno 4:1
Sandecja II Nowy Sącz – Lubań Maniowy 2:1
Turbacz Mszana Dolna – Barciczanka Barcice 0:2
KS Tymbark -Jadowniczanka Jadowniki 2:1
Tuchovia Tuchów – Sokół Borzecin Górny 2:0
Rylovia Rylowa – LKS Nowa Jastrząbka 6:1
Zapraszamy do oglądania fotorelacji z meczu Tuchovia – Sokół Borzęcin którą przygotował dla nas Krzysztof Jasiński. Dziękujemy mu po raz kolejny za bezinteresowną pomoc.
TUCHOVIA Tuchów – SOKÓŁ Borzęcin 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 D. Bielak 31, 2:0 D. Bielak 90.
Żółte kartki: Hudyka, Stachoń – Rędzina, Ciesielski.
Sędziował: Grzegorz Malada (Kraków).
Widzów: 150.
Tuchovia: Żydowski – Sikorski, Sobyra, Różycki, Sz.Bielak, Kędzior (43 Stec), Jamka, Baran, Dziża (65 Hudyka), D.Bielak, Stachoń (85 Korzeniowski).
Sokół: Mucek – Zając, Świątek (80 Knap), A.Rędzina, Moneta, Mulaza (46 Zabiegała), Zachara (63 Gałka), Goryczko, Ciesielski, Curyło, Patyk.
W końcu piłkarzom Tuchovii udało się przełamać złą serię i odnieść jakże potrzebne zwycięstwo. Zwycięstwo jednak „rodziło się w bólach”. Przez długi fragment pierwszej połowy gra toczyła się w środku pola gdzie trwała zażarta walka a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. W 31 min po przechwycie piłki w środku pola, Różycki znakomitym podanie uruchomił D.Bielaka. Ten ograł obrońcę i z 12 metrów strzałem w długi róg pokonał Mucka. Kolejna szansa na podwyższenie prowadzenia pojawiła się w 36 min, gdy uderzenie z rzutu wolnego D.Bielaka bramkarz gości odbił na rzut rożny.
Drugą połowę nasi piłkarze rozpoczęli z animuszem. Kilka razy mieliśmy szansę wyprowadzić skuteczną kontrę jednak w końcowej fazie akcji zabrakło dokładnego podania. Goście w drugiej połowie ani razu poważnie nie zagrozili bramce strzeżonej przez Żydowskiego. Im bliżej było do końca tym rywale podejmowali coraz większe ryzyko i odsłaniali tyły. W 90 min potrafiliśmy to wykorzystać. Po precyzyjnym podaniu Hudyki D.Bielak wybiega na wolne pole i w sytuacji sam na sam lobuje bramkarza rywali i piłka ląduje w siatce.
Po końcowym gwizdku wszyscy mogliśmy odetchnąć. Wreszcie udało się nam zdobyć 3 pkt. Zwycięstwo zapewne poprawiło nastroje w zespole. Teraz z nadziejami możemy oczekiwać sobotniego pojedynku, gdy zmierzymy się z kolejnym beniaminkiem – Glinikiem Gorlice. Podziękowania dla Młodej Husarii. Dzięki waszemu dopingowi Tuchovia grała w dwunastu!
Zapraszamy na fotorelację z meczu juniorów młodszych z Wisłą Kraków. Zdjęcia wykonał Krzysztof Jasiński.
TUCHOVIA Tuchów – WISŁA Kraków 1:1 (0:1)
Bramka: Kordian Damian 70 min z karnego.
Sędziował: Sebastian Wiśniowski.
Tuchovia: Banek – Mikos, Borgula, Fortecki, Mokrzycki, Odroniec, Baran, Damian, Maurycy, Mikrut, Płachno. Na zmiany wchodzili Stadler, Stańczyk.
Młodzi piłkarze Tuchovii pokazali się z dobrej strony w pojedynku z liderującą Wisłą Kraków. Gra przez długie okres toczyła się w środku boiska a żadna ze stron nie potrafiła stworzyć sobie dogodnych sytuacji. Jedyny poważny błąd naszej defensywy rywale wykorzystali bezlitośnie. Po zbyt krótkim wybiciu piłki po rzucie rożnym i uderzeniu z 14 m przez jednego z piłkarzy Wisły Banek był bez szans. Do wyrównania doprowadził Damian skutecznie egzekwując rzut karny za faul na Filipie Płachno.
IV liga
TUCHOVIA Tuchów – SOKÓŁ Borzęcin Górny niedziela 16:00
Klasa A
POGÓRZE Pleśna – TUCHOVIA II Tuchów niedziela 16:00
I liga juniorów starszych
TUCHOVIA Tuchów – TARNOVIA Tarnów wtorek 15:00
Małopolska Liga Juniorów Młodszych
TUCHOVIA Tuchów – WISŁA Kraków sobota 11:30
I liga trampkarzy młodszych
TUCHOVIA Tuchów – TARNOWIEC sobota 13:30
Przed nami kolejne spotkanie o czwartoligowe punkty. Rywalem Tuchovii będzie beniaminek – Sokół Borzęcin. Zespół pod wodzą Sławomira Zubla początek sezonu może zaliczyć do udanych. W ośmiu spotkaniach piłkarze z Borzęcina zdobyli 14 pkt. odnosząc 4 zwycięstwa, 2 remisy oraz 2 porażki.
Patrząc na statystyki najsłabszym ogniwem naszych niedzielnych rywali jest defensywa. W dotychczasowych spotkaniach stracili 15 bramek, co jest trzecim najgorszym bilansem w lidze. O sile zespołu stanowią doświadczeni zawodnicy: Daniel Policht, Marcin Gawłowicz oraz Sergiusz Kostecki – mający za sobą występy w wyższych ligach.
W końcu musi przyjść przełamanie i zwycięstwo Tuchovii. Przecież szczęście musi się kiedyś do nas uśmiechnąć. Mamy nadzieje, że będzie to już w niedzielnym pojedynku z Sokołem Borzęcin. Wszyscy wyczekujemy wygranej jak wody na pustyni. Piłkarze – „grajcie na całego i walczcie do upadłego”!
Oto pomeczowe podsumowanie kierownika Tuchovii pod tytułem „Każda seria ma swój koniec, a prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie”: Klątwa?, Czary? Szczęścia brak znów przegrana, co nie tak?
Chce mi się przeklinać, ale niestety nie za bardzo wypada na oficjalnej stronie.
Nie chce mi się z nikim na razie gadać, więc sorki, że nie odbieram telefonów. Na nikogo się nie obraziłem tylko jestem wku…..y – tak po ludzku, po prostu. Strasznie nam nie idzie.
Każda seria ma swój koniec, niech ta nasza, fatalna się już skończy.
Zacznijmy śrubować inny rekord – zwycięstw.
Stwarzanie dobrych sytuacji bramkowych wychodzi nam lepiej niż przyzwoicie, ale ich wykańczanie to już jakaś tragifarsa, komedia pomyłek… A w tabeli dramat.
Ciśnienie jest niesamowite, nastroje podłe, i tylko zwycięstwo może to zmienić. Wiedzą to zawodnicy, wie trener i wiem to ja, więc proszę co niektórych ekspertów piłkarskich zamilczcie lub przynajmniej zastanówcie się chwilę zanim coś napiszecie lub personalnie zaatakujecie. Pozostałym osobom dziękuję za wsparcie i dobre słowo.
Dwa słowa o meczu. Znów nasza zmora – niewykorzystane sytuacje. Karnego nie było, był teatrzyk, na który nabrał się sędzia, powinien być rzut rożny i żółtko dla aktora. Akcja toczyła się przy linii końcowej boiska nie była to sytuacja do zdobycia bramki. Piotrek Bobak nie faulował, piłka zagrała między goleniami zawodników i wyszła za linię końcową, nie było kontaktu między zawodnikami. Przy drugiej bramce Kamil Chochołowicz zasłonięty był przez zawodnika przebywającego na pozycji spalonej, zza którego strzał oddał Piszczek z czego drużyna gospodarzy uzyskała korzyść w postaci bramki. Zgadzam się z Gregorem – Nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę.
Najnowsze komentarze