DĄBROVIA II Tarnowska – TUCHOVIA Tuchów 1:5 (0:3)
Bramki: 1:0 Sz.Baran 16, 2:0 Rąpała 23, 3:0 K.Baran 25, 4:0 Niewola 55, 5:0 Płachno 73, 5:1 Majka 78.
Żółte kartki: Minorczyk – Stańczyk.
Sędziował: Grzegorz Wroński (Tarnów)
DĄBROVIA: Zając – Miodowski, Krzak, Janeczek, Marek (46 Mikuła), Majka, Minorczyk (56 Zarzycki), Liro (63 Ptak), Aksamit, Rzepka, Piotrowicz (56 D.Wiśniowski)
TUCHOVIA: Banek – Stańczyk, Różycki, Niewola, Odroniec, Rąpała, Kafel, Bielak, K.Baran, Sz.Baran (58 Płachno), Barwacz (68 Damian).
Tuchovia w zaległym spotkaniu z rezerwami Dąbrovii osiągnęła swój cel i wysoko pokonała rywala. Dzięki temu mamy 7 pkt przewagi i możemy z większym spokojem przystępować do dalszej rywalizacji. Mecz było ciekawym widowiskiem dla kibiców gdyż oba zespoły w tym spotkaniu zagrały „futbol na tak”. Jednak Tuchovia wyraźnie panowała na boisku. Do tego doskonale przygotowana murawa na której aż chciało się grać była naszym atutem. Teraz przed nami spotkanie z rezerwami Termalici.
Ciekawe sytuacje:
9 min – Prostopadłe podanie zza obrońców do Barwacza. Ten biegnąc praktycznie od połowy na spotkanie z bramkarzem pospieszył się z uderzeniem a jego lob mija bramkę.
16 min – 1:0 po dalekim podaniu Sz.Baran uprzedza wybiegającego na 25 m bramkarza i strzałem do pustej bramki lokuje piłkę w siatce.
22 min – dośrodkowanie Bielaka z rzutu wolnego, piłkę strąca głową K.Baran jednak Zając wykazuje się instynktem i odbija piłkę.
23 min – 2:0 Barwacz podaje wzdłuż bramki do Rąpały a ten pewnym strzałem z kilku metrów pakuje piłkę do bramki.
25 min – 3:0 najpiękniejsza akcja meczu. Koronkowa akcja całego zespołu. Piłka chodzi jak po sznurku. Po podaniu Kafla w sytuacji sam na sam K.Baran pokonuje z kilku metrów bezradnego bramkarza.
52 min – 4:0 po dośrodkowaniu Bielaka z rożnego Niewola pokonuje Zająca uderzeniem z głowy.
55 min – uderzenie głową Barwacza ląduje na poprzeczce.
57 min – o pechu tego dnia może mówić Marcin Barwacz. Piłka jak zaczarowana nie chce wpaść do bramki. Jego uderzenie ląduje na słupku.
70 min – 5:0 Wprowadzony kilka minut wcześniej Płachno w sytuacji sam na sam mija bramkarza i strzela bramkę.
74 min – 5:1 w sytuacji sam na sam Majka nie daje Bankowi szans na skuteczną interwencję.
Dawno nie oglądałem tak dobrego meczu.Super przygotowana murawa boiska skropiona deszczem przed meczem i troszkę w trakcie jak gdyby na zamówienie.Kawał placu do gry a sama gra miła dla oka.Żałuję że nikt nie nagrał chociaż akcji i bramki na 0-3,to co pograli chłopaki to było coś pięknego-dlatego nie dziwię się że nie ma opisu meczu bo brakowało by słów :-)Dziwne dźwięki wydawałem z zachwytu, oczy mi z orbit wychodziły,kopara się cieszyła i prawie pękłem z dumy.Brawo Panowie !
Odpowiedz
Jeszcze strzał z dystansu Daniela Bielaka co bramkarz wybił na słupek.
Odpowiedz
bylem widzialem bramka na 3 do 0 stadiony swiata
Odpowiedz