TERMALICA II Nieciecza – TUCHOVIA Tuchów 2:2 (0:0)
Bramki: 0:1 Bielak (karny) 60, 1:1 Bigos 70, 2:1 Kędzior, 2:2 Płachno 80.
Żółta kartka: Tubek
Termalica: Pochroń – Wódka, Tubek, Bień, Cierlik, Slęczka (57 Bigos), D.Nowak, Kędzior, M.Nowak, Wróbelek, Płaneta.
Tuchovia: Banek – Rąpała, Różycki, Niewola, Odroniec, K.Baran, Kafel, Bielak, Sz.Baran (52 Mikrut), Płachno (87 Sarad), Barwacz.
Mimo, iż rezerwy Termalici nie zostały wzmocnione zawodnikami z pierwszego zespołu to gospodarze zagrali bardzo dobre zawody. Rywale grali twardo i konsekwentnie. W środku pola nie pozwalali nam rozwinąć skrzydeł, neutralizując już w zarodku nasze groźniejsze akcje. Gra przez długi czas to walka w środku pola. Sytuacji podbramkowych zwłaszcza w pierwszej połowie było niewiele. Pod koniec spotkania Tuchovia przycisnęła przeciwnika mając kilka klarownych sytuacji jednak w tym dniu nie dopisywało nam szczęście.
Ciekawsze sytuacje:
12 min – do wybitej przez obrońców piłki dopada Bielak i groźnym strzałem z 20 m próbuje zaskoczyć Pochronia, jednak ten odbija piłkę na rzut rożny.
13 min – po dośrodkowaniu Bielaka z rożnego pozostawiony bez opieki K.Baran w dobrej sytuacji z kilku metrów główkuje obok bramki.
60 min – 1:0 w zamieszaniu pod bramką Termalici jeden z obrońców fauluje Niewolę i sędzia dyktuje rzut karny. Jedenastkę pewnym strzałem na bramkę zamienia Bielak.
70 min – 1:1 uderzenie Bigosa z 12 m w długi róg jest tak precyzyjne że Banek nie sięga piłki i mamy remis.
75 min – 2:1 po szybkiej kontrze gospodarzy w sytuacji sam na sam Kędzior uderzeniem w długi róg z kilku metrów pokonuje naszego bramkarza.
80 min – 2:2 prostopadłe podanie Barwacza ląduje pod nogami Płachno który wykorzystuje sytuację sam na sam i piłka ląduje w siatce.
86 min – Płachno decyduje się na indywidualną akcję, ogrywa jednego z obrońców jednak jego strzał na rzut rożny paruje Pochroń.
87 min – kolejna dobra wrzutka z rożnego Bielaka ląduje na głowie K.Barana jednak ten z kilku metrów uderza nad bramką.
A co z meczem rezerw? Dowiedziałem się ze przegrali dość znacznie ale jakoś na stronie ani słówka o meczu ze Śmignem
Odpowiedz