OLESNO – TUCHOVIA Tuchów 1:8 (4:0)
Bramki: 1:0 Płachno 15, 2:0 Płachno 18, 3:0 K.Baran 38, 4:0 Płachno 44, 5:0 Płachno 66, 6:0 Płachno 75, 7:0 Płachno 77, 8:0 Płachno 80, 8:1 Olesno 89.
Olesno: Kijowski – Wilkosz, Rzeszuto, Kotlarz, Wąsowicz, Kinel, Kądzielawa, Wnęk, Rozkuszka, Białas, Marzec.
Tuchovia: Banek(46 Chwistek) – Odroniec, Kafel, Różycki, Stańczyk, K.Baran, Bielak,Rąpała (46 Damian), Sz.Baran(60 Mikrut), Jamka (46 Sarad), Płachno.
Sędziował: Mariusz Kuś (Tarnów)
Żółte kartki: K.Baram
Widzów: 20.
Spotkanie dla obu zespołów nie miało już żadnego znaczenia gdyż sytuacja jest już jasna. Tuchovia zapewniła sobie awans do IV ligi a piłkarze z Olesna na kilka kolejek przed końcem stracili szansę na utrzymanie. Zdegradowani i zdziesiątkowani kadrowo rywale nie byli w stanie nawiązać walki. W pierwszej połowie gospodarze starali się przeszkadzać. W drugiej połowie, gdy opadli już z sił, co rusz któryś z zawodników Tuchovii znajdował się w sytuacji sam na sam z bramkarze rywali. Mecz rozgrywany był w upalne popołudnie, co zapewne nie ułatwiało gry.
W historii klubu zapisał się Filip Płachno który w tym spotkaniu strzelił aż 7 bramek. Gratulujemy tego niecodziennego wyczynu. Tuchovia za cel obrała sobie strzelenie 100 bramek w sezonie. By to osiągnąć w spotkaniu z LUKS Skrzyszów musimy 3 razy pokonać bramkarza rywali. Trzymamy kciuki!
Jak padły bramki:
1:0 Płachno w sytuacji sam na sam strzałem obok bramkarza umieszcza piłkę w bramce.
2:0 dośrodkowanie z boku boiska wykańcza Płachno.
3:0 po składnej akcji całego zespołu K.Baran znajduje się w sytuacji sam na sam i strzałem w długi róg podwyższa prowadzenie.
4:0 kolejna w tym spotkaniu sytuacja sam na sam. Płachno jest tego dnia niezwykle skuteczny i bezbłędnie wykorzystuje tą sytuację.
5:0 precyzyjne podanie Bielaka na wolne pole wykorzystuje Płachno i nie ma problemów by pokonać Kijowskiego.
6:0 Płachno z kilku metrów dobija piłkę odbitą przez bramkarza .
7:0 sytuację sam na sam na bramkę zamienia Płachno.
8:0 dośrodkowanie Stańczyka wykańcza Płachno.
8:1 w sytuacji sam na sam jeden z gospodarzy pokonuje Chwistka.
Brawo Filip!!!
Odpowiedz