TUCHOVIA Tuchów – WATRA Białka Tatrzańska 2:2 (2:1)
Bramki: 1:0 Płachno 16, 2:0 Makowski 25, 2:1 Ł.Remiasz 39, 2:2 Ł.Remiasz 90+1.
Tuchovia: Banek – Stańczyk, Różycki, Niewola, Odroniec, Makowski (87 Stec), Barwacz, K.Baran, Świątek, Płachno (75 Płachno), Dziża (54 Sz.Baran)
Watra: Majerczyk – Łojek, Bartos, Lichacz (75 Rabiański), Kowalczyk, Kosturko, Stopka, Basić (60 Zapata), Petruś, Kalita (90 T.Remiasz), Ł.Remiasz.
Żółte kartki: Makowski – Bartos, Lichacz, Kowalczyk, Zagata.
Sędziował: Jerzy Cetnarowski (Nowy Sącz).
Po stracie bramki w doliczonym czasie gry piłkarze Tuchovii schodzili do szatni w nienajlepszych humorach. Wygrana była tak blisko – zabrakło do niej kilkanaście sekund. Z podziału punktów bardziej powinni cieszyć się goście gdyż to Tuchovia stworzyła więcej dogodnych sytuacji i była bliższa wygranej. Znów dał o sobie znać strzelający ostatnio jak na zawołanie pomocnik Watry – Łukasz Remiasz.
Spotkanie rozpoczęło się od ataków Tuchovii. W 16 min Świątek wymanewrował na skrzydle jednego z obrońców i dograł wzdłuż bramki do Płachno a ten umieścił piłkę w bramce. Kolejna okazja nadarzyła się w 20 min, gdy Dziża podał piłkę na 18 m do Świątka jednak jego uderzenie odbija Majerczyk. Wydawało się, że Tuchovia kontroluje sytuację na boisku – jak się okazało, jednak nie do końca. W 39 min goście strzelili kontaktową bramkę. Do bezpańskiej piłki, która przeszła naszą obronę dochodzi Ł.Remiasz i w sytuacji sam na sam pokonuje Banka.
Na drugą połowę Tuchovia wyszła cofnięta z nastawieniem na obronę korzystnego rezultatu. Goście wtedy częściej byli w posiadaniu piłki. Jednak dobrze grająca defensywa Tuchovii nie dawała się zaskoczyć…. do czasu. W 90 +1 min po rzucie rożnym piłka ląduje na głowie pozostawionego bez opieki Ł. Remiasza, po jego strzale piłka odbija się od poprzeczki i wpada do bramki.
W środę Tuchovia udaje do „jaskini lwa” gdzie o 16 zmierzy się z Lubaniem Maniowy.
Najnowsze komentarze