KS Tymbark – TUCHOVIA Tuchów 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Urbański, 2:0 Olejarz 81.
Żółte kartki: Miśkowiec, Zawada, Boczoń.
Sędziował: Stanisław Wal (Gorlice).
Widzów: 50.
KS Tymbark: Zawada – Olejarz, Boczoń, Porębski, Wojtasiński – Urbański (84 Lis), Bułat (78 Ł. Ryś), Miśkowiec (90 Kulig), Czyrnek (88 M. Kordeczka) – Mrózek, Krywoborodenko.
TUCHOVIA: Banek – Odroniec, Różycki, Niewola, Stańczyk (75 Czapla) – Świątek, Bobak, K. Baran, Stec – Szot (65 Mikos), Dziża.
Fatalny wynik dla Tuchovii w kontekście walki o utrzymanie w IV lidze. Na ciężkim boisku, które pokrywały kałuże wody lepiej spisali się gospodarze. Wynik mógłby być inny gdyby nie dwie „setki” zmarnowane przez Karola Dziżę. Pierwsza przy stanie 0:0, a druga w doliczonym czasie gry. Ze Skalnikiem nie ma już miejsca na błędy, teraz każde spotkanie to mecz o przysłowiowe sześć punktów.
Do pozytywów tego pojedynku można zaliczyć udane debiuty w pierwszej drużynie Tuchovii w postaci 18-letniego Szota i Mikosa oraz 17-letniego Czapli. Wszyscy trzej pozostawili po sobie dobre wrażenie. Jeśli będą ciężko pracować na treningach te spotkanie na pewno nie będą ostatnimi w pierwszej drużynie.
Najnowsze komentarze