jadowniczankaTUCHOVIA Tuchów – JADOWNICZANKA Jadowniki 2:2 (2:1)

Bramki: 1:0 Stańczyk 3′, 2:0 Stańczyk 20′ (k), 2:1 M.Kulig 37′, 2:2 Więsek 65′
Sędziował: Pan Mariusz Wrażeń (Gorlice)
Widzów: 100

TUCHOVIA: Żydowski – Stec, Niewola, Sobyra, Jamka (66′ Bielak) – Baran (60′ Rąpała), Kuboń, Barwacz (88′ Kozioł), Stańczyk (84′ Hudyka) – Gierałt, Żaba

JADOWNICZANKA: Piątek – M.Kulig, Zuzia, Wójtowicz, Gucwa (37′ Pytel) – Ł.Kulig, Rojkowicz, Rydz, Bujak – Baran, Więsek

Spotkanie to idealnie rozpoczęło się dla drużyny Tuchovii bo już w 3 minucie wyszli na prowadzenie, rozsądne rozegranie Barwacza na prawe skrzydło do Barana ten dośrodkowuje wzdłuż bramki a zamykający całą akcję Stańczyk pakuję piłkę do siatki. W 9 minucie rzut wolny dla gości, kąśliwe dośrodkowanie Bujaka piłka kozłuje przed bramką Tuchovii ale świetnym refleksem popisuje się Żydowski wybijając piłkę na rzut rożny. Po kornerze znów było bardzo niebezpiecznie pod bramką gospodarzy, zmierzającą do bramki piłkę w ostatniej chwili wybija Niewola. Kilka chwil później doskonała sytuacja dla tuchowian, dośrodkowanie z lewego skrzydła Stańczyka wprost na głowę Kubonia lecz ten myli się nieznacznie. W 19 minucie spotkania w polu karnym faulowany zostaje Barwacz, pewnym egzekutorem jedenastki jest Stańczyk który podwyższa prowadzenie dla Tuchovii. Dwie minuty później znów w głównej roli Barwacz który świetnie zagrywa prostopadłą piłkę do Gierałta, jednak strzał napastnika gospodarzy nad bramką Piątka. W 25 minucie ładna akcja Jadowniczanki i strzał Więska z 16 metrów tuż obok słupka. W minucie 37 padła bramka kontaktowa dla gości, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramkę zdobywa Michał Kulig. Przed przerwą gracze z Jadownik mogli doprowadzić do wyrównania ale strzał Łukasza Kuliga z głową z 5 metrów na nasze szczęście nad poprzeczką.

Na drugą połowę można by powiedzieć, że Tuchovia „została” w szatni. Podopieczni Janusza Kubonia w niczym nie przypominali drużyny z pierwszej połowy. 0! oddanych strzałów na bramkę Piątka, szybkie straty piłki, brak pomysłu na grę, bezmyślne faule, bezradność, brak sił tak najlepiej podsumować drugą część gry w wykonaniu Tuchovii. W 65 minucie mamy remis, znów po dośrodkowaniu z rzutu rożnego tym razem strzałem głową piłkę do bramki pakuje Więsek. Drużyna z Jadownik naciskała gospodarzy praktycznie przez całe 45 min a Tuchovia szczęśliwe się broniła. Najwięcej szczęścia było w 71 minucie, najpierw piłkę z linii wybija Niewola, później piłka odbija się od nóg Sobyry a trzecia dobitka odbija się od pleców Barwacza. Do końca spotkania bramki już nie padały i Tuchovia utrzymała wymęczony remis.

Posted in Seniorzy

Leave a Comment:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *