TUCHOVIA Tuchów – GLINIK Gorlice 0:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Chorobik 5′, 0:2 Augustyn 68′.
Żółte kartki: Niewola – Dziedzic.
Sędziował: Michał Koźlak (Kraków).
Widzów: 200.
TUCHOVIA: Palej – Niewola, Różycki, Sobyra, Bobak – Kędzior (63′ Stec), P. Wiśniowski, A. Bielak (63′ Smoszna), Stańczyk – Rąpała, Dziża (78′ Banek)
GLINIK:Ślarski – Banaszek, Stępowicz, Zapała, Król – Gomulak, Grela, Jabłczak (74′ Rzemiński), Dziedzic – Chorobik, Augustyn (81′ Machowski)
W zaległym spotkaniu IV ligi Tuchovia zasłużenie przegrała na własnym stadionie z drużyną Glinika Gorlice 2:0, taki wynik to i tak najniższy wymiar kary. Goście na prowadzenie wyszli już w 5 minucie meczu, Chorobik idealnie obsłużony prostopadłym zagraniem wyszedł oko w oko z Palejem i bezproblemowo zdobył bramkę. W 22 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Dziedzic a piłka przeleciała minimalnie obok słupka. Tuchovia pierwszy strzał oddała dopiero w 25 minucie, na strzał z 30 metrów zdecydował się Bielak lecz nie był w stanie zagrozić Ślarskiemu. Chwilę później w sytuacji sam na sam znalazł się Augustyn ale nasz golkiper wychodzi z tego pojedynku obronną ręką. W 29 minucie uderzenie z dystansu Dziedzica ląduje na poprzeczce. Minutę później przed polem karnym gości faulowany zostaje Stańczyk. Z rzutu wolnego uderza Różycki, jego strzał słaby, niecelny ląduje w murze. W 38 minucie kolejna okazja dla gości, w sytuacji jeden na jeden Grela uderza obok słupka.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy goście mogli podwyższyć prowadzenie ale Augustyn będąc w doskonałej sytuacji uderzył tylko w boczną siatkę. Kolejna akcja rzut rożny dla Glinika i jeden z graczy przyjezdnych będąc nie pilnowany na 5 metrze na nasze szczęście fatalnie kiksuje i nie zdobywa bramki. W 49 minucie padła bramka wyrównująca, dośrodkowanie z prawej strony Niewoli w pole karne tam najlepiej odnalazł się Różycki i ładnym strzałem głową wpakował piłkę do siatki, niestety sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej i bramka nie została uznana. W 67 minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego Steca wprost na głowę niepilnowanego Niewoli ten jednak uderza źle, nad bramką. Chwilę później kontratak Glinika, Chorobik dogrywa piłkę na 5 metr do Augustyna a ten dopełnia formalności i pakuję futbolówkę do pustej bramki. 70 min groźne uderzenie Chorobika z linii pola karnego na rzut rożny paruje Palej. Trzy minuty później na uderzenie z powietrza z ok.40 metrów zdecydował się Augustyn, piłka po jego strzale wylądowała na poprzeczce bramki Tuchovii. W 76 minucie kolejna świetna sytuacja gości, dograną piłkę wzdłuż linii bramkowej lekko trąca Różycki na tyle myląc Augustyna, że ten nie skierował futbolówki do pustej bramki.
Glinik odniósł dziś zasłużone zwycięstwo.
SKOŃCZYŁO SIĘ WIELKIE SZCZĘŚCIE ,KTÓRE TOWARZYSZYŁO NAM OD KILKU KOLEJEK .
Odpowiedz